Ścieżka powrotu:  Start Szczecin miastem wielu kultur c.d. artykułu Zawsze pod górkę - c.d. artykułu

Zawsze pod górkę - c.d. artykułu

Spis treści:

  1. Zawsze pod górkę
  2. c.d. artykułu (bieżąca strona)

Nie ma Pan jednak wrażenia, że mimo tych działań kwestia mniejszości jest nadal mało aktywna społecznie?

My robimy wiele i będziemy starać się robić jeszcze więcej. Nie wszystko jednak zależy od nas, inne ośrodki muszą się również zaktywizować. Jeśli jest przychylność danej organizacji, to my potrafimy to ukierunkować. Proszę jednak pamiętać, że nie jesteśmy ośrodkiem kultury sensu stricto, nie pracujemy na etatach, by działać, potrzebujemy wsparcia.

A jak Pan odpowie na zarzuty hermetyczności mniejszości narodowych?

Otwarta strona internetowa, cykliczne audycje w Polskim Radiu Szczecin, Dni Kultury Ukraińskiej, które już 22 maja rozpoczną się u nas w ośrodku i na Zamku Książąt Pomorskich po raz szesnasty i potrwają cały tydzień, spotkania Uniwersytetu Otwartego i wszystko to w języku polskim, języku Szczecinian – nie, nie jesteśmy zamknięci.

Przykład? W tamtym roku przyjechało do naszego ośrodka pięćdziesięcioro dzieci na warsztaty wycinanek, z polskiej szkoły, aż z Kołbaskowa. Spędziły u nas cały dzień, nieodpłatnie. Ta szkoła sama się do nas zgłosiła.  Czyli można i my na takie inicjatywy jesteśmy jak najbardziej otwarci. Trzeba jednak powiedzieć wprost, że niektórzy nie są zainteresowani taką współpracą. Na to nie mamy wpływu.

Mykoła Riabczuk powiedział kilka lat temu, że współcześni Ukraińcy powinni odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest dla nich Ukraina i co znaczy być Ukraińcem. Parafrazując jego słowa, zapytam, co dla Pana znaczy być Ukraińcem w Szczecinie?

Zawsze pod górkę. A tak zupełnie poważnie: urodziłem się na Pomorzu Zachodnim, jestem Szczecinianinem i utożsamiam się z tym miastem, tu żyję i pracuję,  i, choć swego czasu o tym marzyłem, nie wyjadę na Ukrainę. Jednocześnie jestem Ukraińcem i jestem z tego dumny, i mówię o tym głośno. Niestety wciąż postrzega się nas stereotypowo i to boli.

A życzenia, marzenia przewodniczącego Związku?

Chciałbym byśmy nauczyli się patrzeć na ludzi jako wspólnotę, nie dzielili na lepszych, gorszych, na Polaków, Niemców, Żydów, Ukraińców... A poza tym? Mam masę przyjaciół Polaków tu w Szczecinie i wielu na Ukrainie i marzę o takiej konferencji mniejszości narodowych z różnych państw, Ukraińców z Polski, Polaków z Ukrainy, ale i innych  z Niemiec, Czech. I nie mam na myśli tych, co dziś najgłośniej krzyczą wspierani przez opcje polityczne. Chciałbym, żebyśmy usiedli i wspólnie powiedzieli, z czym się borykamy, jakie mamy problemy. I wie Pani, co się okaże? Że wszędzie te problemy są podobne. Życzyłbym nam wszystkim byśmy umieli je wspólnie mądrze rozwiązywać. 

dsc02869 800x600 j. sadowska.jpg dsc02943 p 800x600 j. sadowska.jpg dsc02946 p 800x600 j. sadowska.jpg dsc02951 p 800x600 j. sadowska.jpg dsc02952 p 800x600 j. sadowska.jpg dsc02953 p 800x600 j. sadowska.jpg jan syrnyk.jpg

 

 

 

 

Strona 2 z 2

Wyszukiwarka

Template created by StudioAlfa.pl Joomla Templatki and Copywriting