Ścieżka powrotu:  Start Ekspertyzy i Opinie Paradoksy ordynacji wyborczej

Paradoksy ordynacji wyborczej

Spis treści:

  1. Paradoksy ordynacji wyborczej (bieżąca strona)
  2. Strona 2

velka chimpanzee
Wielu z nas głosuje w wyborach. Mamy przy tym przekonanie, że skład Sejmu czy też rad różnych szczebli odpowiada woli wyborców. 
Szczególnie ważne jest to w przypadku wyborów do rad gmin ( miast ), czyli jednostki samorządu terytorialnego podstawowego szczebla, gdzie radni modelowo powinni być bardzo bliscy wyborcom. 

Można też spotkać w publicystyce głosy, że wybory na tym szczeblu są ( a przynajmniej co do zasady powinny być ) apolityczne, a listy partyjne nie mają znaczenia, bo przecież problemy lokalne nie mają zabarwienia takiego, jak wielka polityka w Sejmie.



W związku z tym chciałbym szerzej zająć się przypadkiem ostatnich wyborów do rady miasta Poznania, przeprowadzonych 21 listopada 2010 roku. Wystartował tam komitet wyborczy Stowarzyszenia „My, Poznaniacy”. Jest to znana w tamtym mieście organizacja, zrzeszająca ludzi aktywnych i chcących wpływać na bieg spraw publicznych, promująca nowoczesne rozwiązania z zakresu m. in. dialogu społecznego. Komitet ten pokonał trudności formalne, zarejestrował swoje listy we wszystkich okręgach wyborczych  i przeprowadził całkiem udaną kampanię wyborczą.

„My, Poznaniacy” uzyskali w skali całego miasta 9,32 % głosów. Piękny wynik ! 
Niestety liczba uzyskanych przez nich mandatów wyniosła … zero. 
Można spytać: jak to ? Przecież przekroczyli próg wyborczy, który wynosi 5 % ważnie oddanych głosów. Słuszna uwaga, przekroczyli. W związku z tym brali udział w procedurze podziału mandatów w każdym z siedmiu okręgów. Jednakże wyniki tej procedury wypadły w sposób, o którym należy głośno dyskutować.

 

Próg przekroczyło pięć komitetów:

1) Platforma Obywatelska - 37,03 proc. (59 488 głosów)

2) KWW Ryszarda Grobelnego - 18,47 proc. (29 668 głosów)

3) Prawo i Sprawiedliwość - 18,18 proc. (29 207 głosów)

4) Sojusz Lewicy Demokratycznej - 14,62 proc. (23 482 głosów)

5) My.Poznaniacy - 9,32 proc. (14 970 głosów)


W podziale na okręgi wypadało to ( nie mam danych z dokładnością do setnych części procenta, ale nie są one konieczne dla zrozumienia mechanizmu ):

okręg nr 1: PO - 36 proc., PiS - 19 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 19 proc., SLD - 14 proc., My, Poznaniacy - 9 proc.
okręg nr 2: PO - 33 proc., PiS - 20 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 21 proc., SLD - 16 proc., My. Poznaniacy - 9 proc.
okręg nr 3: PO - 36 proc., PiS - 18 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 19 proc., SLD - 17 proc., My, Poznaniacy - 9 proc.
okręg nr 4: PO - 34 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 23 proc., PiS - 20 proc., SLD - 13 proc., My, Poznaniacy - 7 proc.
okręg nr 5: PO - 34 proc., PiS - 19 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 19 proc., SLD - 18 proc., My, Poznaniacy - 7 proc.
okręg nr 6: PO - 41 proc., PiS - 18 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 15 proc., My, Poznaniacy - 13 proc., SLD - 12 proc.
okręg nr 7: PO - 44 proc., PiS - 15 proc., KWW Ryszarda Grobelnego - 14 proc., SLD - 13 proc., My, Poznaniacy - 11 proc.

Jak widać, w prawie wszystkich okręgach stowarzyszenie miało piąte miejsce, ale w okręgu nr 6 była to czwarta pozycja. I to też nie wystarczyło.

Kluczową sprawą było to, ile mandatów było do podziału w każdym z okręgów. Było ich w pięciu przypadkach tylko po pięć, a w okręgach nr 1 i nr 4 – po sześć, czyli łącznie 37 w całej radzie. Pięć mandatów to minimalna liczba przewidziana prawem, mniejszych okręgów nie wolno tworzyć.

Podział odbywał się według art. 123 ustawy z 16 lipca 1998 r.  Ordynacja wyborcza od rad gmin, rad powiatów i sejmików województwa. Jest to ordynacja proporcjonalna. Obecnie zamiast niego obowiązuje art. 444 ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy; który brzmi prawie dokładnie tak samo, zasada nie zmieniła się:

„W wyborach do rady w mieście na prawach powiatu gminna komisja wyborcza dokonuje podziału mandatów w każdym okręgu wyborczym pomiędzy listy kandydatów w sposób następujący:

1) liczbę głosów ważnie oddanych na każdą z list w okręgu wyborczym dzieli się kolejno przez 1; 2; 3; 4 i dalsze kolejne liczby, aż do chwili, gdy z otrzymanych w ten sposób ilorazów da się uszeregować tyle kolejno największych liczb, ile wynosi liczba mandatów do rozdzielenia między listy;

2) każdej liście przyznaje się tyle mandatów, ile spośród ustalonego w powyższy sposób szeregu ilorazów przypada jej liczb kolejno największych.

 

Strona 1 z 2

Wyszukiwarka

Template created by StudioAlfa.pl Joomla Templatki and Copywriting