Ścieżka powrotu:  Start Ekologiczne technologie Odpady

Spalarnia pieniędzy

Spis treści:

  1. Spalarnia pieniędzy (bieżąca strona)
  2. Spalarnia 2

Spalarniana głupota retusz

Obawy, uzasadnione jeśli się spojrzy na opóźnienia przy realizacji innych miejskich inwestycji, budzi już sam planowany termin oddania do użytku, zlokalizowanej na terenie Szczecina,  spalarni odpadów komunalnych. Co w sytuacji jeśli budowa będzie opóźniona i nie zakończy się tak jak planowano w końcu 2015 roku? Z czego spłacać będziemy zaciągnięty kredyt w wysokości ponad 280 mln. zł?

Czy gmina będzie go oddawała z przychodów do budżetu  czy z rosnących opłat pobieranych od mieszkańców, tak jak to ma miejsce obecnie w przypadku długów zaciągniętych onegdaj na budowę oczyszczalni ścieków? Pozostaje też pytanie dlaczego Olsztyn zamiast budować  spalarnię (moc przerobowa 120 tys. ton ) za kwotę 520 mln ostatecznie wybrał bardziej zaawansowany technologicznie system MBS za 199 mln? Czy tak samo nie mógł postąpić i Szczecin? Wystarczyło wybudować nieco większą instalację (moc przerobowa „naszej” spalarni to niewiele więcej, 150 tys. ton). Obliczony proporcjonalnie koszt takiej inwestycji  wyniósłby ok. 250 a nie tak jak teraz 666 mln. Pytania można by mnożyć.

Poza tym w naszym mieście nie stworzono i nie tworzy się efektywnego systemu gospodarki odpadami, który powodowałby usunięcie ze strumienia  odpadów tzw. odpadów niebezpiecznych. Takich jak baterie, świetlówki, wyroby z PCV, zużyty sprzęt elektroniczny. Nie zanosi się też na to i w przyszłości. Marzenie, że wszyscy ludzie zamiast do ogólnie dostępnego pojemnika na odpady zmieszane będą  je wozili do oddalonych punktów zbiórki odpadów niebezpiecznych - w Szczecinie, nie wiedzieć czemu, zwanych Ekoportami - można pomiędzy bajki włożyć. W całym mieście jest ich raptem 7.

 

W krajach Europy Zachodniej, na które powołują się autorzy tego pomysłu segregacja jest prowadzona od lat i obecnie bardzo ścisła, powodując eliminację materiałów zawierających duże natężenie  trucizn, których w tak niskich temperaturach nie da się spalić. Gdyż,  powiedzmy to wprost: spalarnie nie dematerializują odpadów. W procesie spalania przekształcają się one w jeszcze bardziej szkodliwe związki takie jak rakotwórcze PCBs, dioksyny i dibenzofurany. Źródłem ich emisji będzie w tym przypadku bądź to komin spalarni (filtry nie są w stanie wyłapać wszystkich zanieczyszczeń) bądź powstałe w tym procesie popioły i żużle. Z tych ostatnich toksyczne związki są wymywane przez wodę i dlatego nie cieszą się jakąś specjalną popularnością jako podkłady drogowe czy inne materiały budowlane.

 

Co „gorsza” regulacje unijne zmuszą nas w końcu do znacznie zwiększonego recyklingu i odzysku surowców wtórnych. Czy nie zabraknie wtedy śmieci do spalenia? Z takim problemem od jakiegoś czasu borykają się spalarnie w krajach skandynawskich. Z tego też powodu i z powodu gigantycznych kosztów tej formy utylizacji odpadów gminy, w znacznie bogatszej przecież Wielkiej Brytanii, rezygnują z budowy tego typu  instalacji.

 

Strona 1 z 2

Wyszukiwarka

Template created by StudioAlfa.pl Joomla Templatki and Copywriting